Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 155 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

EKSTRAKT CYTRYNOWY LUB POMARAŃCZOWY

wtorek, 13 grudnia 2011 15:30

 

 

Naturalne ekstrakty aromatyczne są niezbędne w każdej kuchni. A jednocześnie są tak proste do przygotowania, że naprawdę zachęcam do wypróbowania.

 

Składniki:

 

1 duża pomarańcza

3 cytryny

100 ml spirytusu

100 ml wody

 

Owoce porządnie wyszorować, a następnie sparzyć. Z czystych owoców, przy pomocy nożyka do warzyw, obrać cieniutko skórkę. Skórki umieścić w osobnych słoiczkach. Spirytus wymieszać z wodą. Do każdego słoiczka wlać po 100 ml rozcieńczonego spirytusu. Odstawić w ciemne miejsce na 6 tygodni. Używać do aromatyzowania ciast, kremów, deserów. 


oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

KOMPOT BRZOSKWINIOWY

czwartek, 25 sierpnia 2011 18:10

 

 

Nigdy bym nie przypuszczała, że zrobię dziś kompot brzoskwiniowy. Ale z rana wpadła Ela z koszem pełnym świeżo zebranych owoców. Nie miałam więc wyjścia. I jestem bardzo zadowolona.

 

Składniki:

 

brzoskwinie - dojrzałe, jędrne i zdrowe

syrop: szklanka wody + 1/2 szklanki cukru na litrowy słoik

po łyżce soku z cytryny na słoik

 

Brzoskwinie umyć i zalać wrzątkiem tak jak pomidory, ale na dłużej. Gdy skórka wyraźnie rusza się pod palcami, zdjąć ją, owoc przepołowić, a pestkę wyjąć. Skórek nie wyrzucać. Połówki brzoskwiń ułożyć w słojach i skropić sokiem z cytryny. Skórki zalać odpowiednią ilością wrzątku, dosypać proporcjonalnie cukier i zagotować syrop. Syrop przecedzić i gorącym zalać owoce. Słoiki zamknąć i pasteryzować w garnku wyłożonym płótnem, pod przykryciem, 20 minut.


oceń
2
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

DŻEM I SOK WIŚNIOWY

czwartek, 14 lipca 2011 15:52

 

 

Owoce w tym roku są bardzo drogie. Z truskawek nie zrobiłam nawet słoiczka dżemu. Wczoraj kupiłam wiśnie w całkiem znośnej cenie i przeznaczyłam je na dżem. Z 2,5 kg wiśni, 1 kg cukru i 2 preparatów żelujących wyszło 8 słoików. Ale wiśnie puszczają dużo soku i w efekcie dżem jest rodzajem galaretki z owocami. Dziś postanowiłam więc odzyskać część soku, bo pamiętam, że Rodzice tak robili. Kupiłam tyle samo wiśni, co wczoraj i z części owoców zrobiłam 2 l soku, a z wytłoków oraz pozostałych wiśni - 5 słoików dżemu. Cukru zużyłam tyle samo i tylko jeden żel. 

Cały wywód brzmi trochę jak zadanie tekstowe z matematyki, ale nie trzeba nic liczyć, rachunek ekonomiczny jest prosty. Metoda z sokiem jest może bardziej pracochłonna, ale przynajmniej wszystko jest wykorzystane.

 

Składniki:

 

2,5 kg wiśni

1 kg cukru

torebka środka żelującego

 

ponadto:

drylownica do wiśni

litrowe butelki i słoiki do dżemu z zakrętkami

sokownik lub Thermomix

 

Wiśnie opłukać i wydrylować. Do Thermomixa wsypać 300 g cukru, wlać 400 ml wrzątku, wstawić koszyczek i wsypać 900 g wiśni. Urządzenie zamknąć i ustawić: temperatura Varoma, czas 20 minut, pozycja 2-3. W tym czasie umyte butelki i słoiki wstawić do nagrzanego do temperatury 100oC piekarnika, a zakrętki wygotować. Gotowy sok wlać do butelki, a owoce przełożyć do garnka. Czynności powtórzyć z drugim sokiem.

Do owoców z soku dodać pozostałe wiśnie, wsypać preparat żelujący i zagotować. Następnie wsypać cukier (400g) i gotować kilka minut. Zestawić z ognia i mieszać, aż zniknie piana. Przełożyć do słoików i zakręcić.


oceń
6
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

PIKANTNE GRUSZKI DO MIĘSA

niedziela, 27 marca 2011 12:41

 

Wspomniałam o tych gruszkach, gdy robiłam terrinę z kurczaka. O ile z terriną było trochę zabawy, gruszki zrobiłam wręcz ekspresowo. Cudowny przepis, prosty i szybki, takie są najlepsze.

 

Składniki:

 

80 dag obranych twardych gruszek (dałam konferencję)

200 ml octu jabłkowego

4 listki laurowe

150 g cukru trzcinowego

 

Ocet zagotować z cukrem, aż się rozpuści. Gruszki pokroić w kostkę i dać wraz z listkami laurowymi do zalewy. Gotować 5 minut, przełożyć do wyparzonych słoiczków i szczelnie zamknąć (jeżeli mają być przechwywane dłużej - pasteryzować 15 minut) lub zużyć od razu, oczywiście na zimno, jako dodatek do mięs, terrin, pasztetów i wszelkiego rodzaju przystawek. 


oceń
3
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

DŻEM POMARAŃCZOWY Z BRANDY

piątek, 11 lutego 2011 17:08

 

Przetwory kojarzą się z latem, ale dżem pomarańczowy można robić tylko zimą. W "Kuchni znad rozlewiska" znalazłam przepis, trochę go przerobiłam, a jutro z rana zamierzam delektować się chrupiącą grzaneczką z pachnącym dżemikiem. 

 

Składniki:

 

1,5 kg pomarańczy (odmiana navelina)

łyżka masła

25 dag białego cukru

25 dag cukru trzcinowego

50 ml brandy

 

Pomarańcze porządnie wyszorować i sparzyć gorącą wodą. Przekroić ze skórą wzdłuż na pół, a następnie w poprzek na cieniutkie plasterki i usunąć ewentualne pestki. W garnku o grubym dnie rozgrzać masło, dodać plastry pomarańczy i cukier. Smażyć na małym ogniu jak tradycyjne konfitury, aż pomarańcze będą miękkie i przezroczyste. Gotowy dżem zmiksować, dać z powrotem do garnka, jeszcze raz zagotować, zdjąć z ognia i dodać brandy. Od razu przełożyć do wyparzonych słoiczków i zamknąć.


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

DYNIA MARYNOWANA

sobota, 23 października 2010 21:48



To oczywiste, że pod koniec października króluje dynia.
Nie zrobiłam co prawda lampionu i nie zrobię, ale dynię kupiłam
i dziś druga odsłona. Wersja marynowana przeszła test wśród koleżanek i nawet poprosiły o  przepis, więc proszę bardzo.

Składniki:

1 kg dyni pokrojonej w kostkę

1 l wody
25 dag cukru
2 dag soli
0,1 l octu 10%
goździki
cynamon w kawałku

Dynię obrać i wydrążyć pestki, a miąższ pokroić w kostkę. Wodę zagotować z cukrem, wrzucić dynię i bardzo krótko blanszować, aby się nie rozpadła. Następnie wyjąć i od razu ułożyć we wcześniej przygotowanych słojach. Do syropu natomiast dodać sól, ocet i zagotować. Gorącą zalewą zalać dynię w słoikach i do każdego dodać kilka goździków i kawałek cynamonu. Zamknięte słoje pasteryzować 25 minut.


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

POWIDŁA ŚLIWKOWE

wtorek, 05 października 2010 16:41



Uwielbiam powidła śliwkowe. Za ich naturalny i niepowtarzalny smak. Lubię je również robić, bo nie są pracochłonne, choć wymagają trochę czasu i cierpliwości. A ze świeżo upieczonym chlebkiem...

Składniki:

dowolna ilość dojrzałych śliwek węgierek

słoiki

Śliwki umyć, wypestkować i wrzucić do emaliowanej lub szklanej brytfanny. Dolać nieco wrzącej wody i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 150 st. C. Od czasu do czasu zamieszać, czy się nie przypalają. Gdy będą już rozgotowane, zmniejszyć temperaturę do 100-120 st. C i odparowywać jeszcze godzinę. Brytfanny nie wyjmować z piekarnika, tylko uchylić drzwiczki, żeby uszła para. Następnego dnia powtórzyć "smażenie" przez godzinę lub dwie. Zazwyczaj powidła nie wymagają dodatku cukru i to jest w nich najpiękniejsze. Czasami jednak mogą być niewystarczająco słodkie, to zależy od śliwek, więc trzeciego dnia, gdy powidła będą już wyraźnie gęste i nabiorą charakterystycznego koloru, można je dosłodzić, sypiąc maksymalnie 10 dag cukru na 1 kg wrzuconych na początku owoców. Wyparzone (na przykład w mikrofali) słoiki napełnić gorącymi powidłami i zamknąć wygotowanymi wcześniej i osuszonymi na sicie zakrętkami.


oceń
2
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

DŻEM Z ŻURAWINY

sobota, 02 października 2010 13:21



Jak tylko mogę, chodzę w sobotę na rynek. Dziś zrobiłam wspaniałe zakupy na czele z piękną, dojrzałą żurawiną. Wiadomo, że dżem z żurawiny jest niezastąpionym dodatkiem do serów i mięs. Postanowiłam zrobić parę słoików, ale nie sądziłam,
że pójdzie mi tak szybko i będę mogła już przedstawić
efekt finalny.

Składniki:

1,5 kg świeżej żurawiny
0,75 dag cukru

Żurawinę przebrać i umyć. 1/3 owoców, czyli 0,5 kg, zmiksować. Przygotować spory, wysoki garnek, ponieważ owoce żurawiny
w czasie gotowania pękają i strzelają sokiem. Wlać do niego zmiksowaną żurawinę, dodać cukier i zagotować. Dodać resztę owoców i gotować odkryte na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając drewnianą łopatką. W tym czasie umyć i wyparzyć słoiczki. Najlepiej zrobić to w piekarniku, wstawiając słoiki
do zimnego i podgrzewając do temperatury 100 st. C
lub w mikrofali. Zakrętki wygotować i osuszyć na sicie.
Po godzinie, maksymalnie półtorej dżem powinien być już dobry. Można to sprawdzić, biorąc trochę na spodek i jeżeli dobrze
po chwili skrzepnie, gotowe. Trzymając cały czas garnek
na malutkim ogniu, napełnić słoiki dżemem i od razu zakręcić.
Z tej ilości wyszło mi 8 słoiczków o pojemności 200-250 g.


oceń
5
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

KETCHUP

piątek, 03 września 2010 14:16



Nie planowałam ketchupu, wyszedł jako spontaniczny, eksperymentalny produkt uboczny podczas produkcji przecierów pomidorowych. Dodałam tylko warzywa, którymi akurat dysponowałam i przyprawy. Ma inną konsystencję
od kupnego, nie jest taki galaretowaty i nie zawiera żadnych skrobi, zagęszczaczy ani konserwantów. 
Może warto się pokusić i zrobić parę słoiczków?

Składniki:

1,5 kg pomidorów

30 dag cebuli
30 dag papryki
gałązka lubczyku
po kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego, gorczycy i kolendry
liść laurowy
4 łyżki octu winnego
2 łyżki cukru
łyżeczka soli

Pomidory bez szypułek rozdrobnić z grubsza w malkserze. Przełożyć do garnka i gotować na małym ogniu bez przykrycia godzinę. Dodać pokrojoną paprykę (użyłam zielonej :-), ale lepsza chyba czerwona) i cebulę (dałam czerwoną :-), ale zwykła wystarczy) oraz lubczyk (wyjęłam z zamrażarki :-)), liść laurowy i przyprawy w ziarnach. Gotować następną godzinę. Przetrzeć przez sito i dodatkowo zmiksować blenderem, aby uzyskać możliwie najgładszą konsystencję. Przelać jeszcze raz do garnka i dodać ocet, cukier i sól do smaku. Jeżeli ketchup jest ciągle za rzadki, można go jeszcze odparować.
Czyste nieduże słoiki napełnić ketchupem, garnek wyłożyć złożonym płótnem, wstawić słoje, zalać ciepłą wodą i pasteryzować pod przykryciem 15-20 minut. Ketchup domowy nie jest trwały, więc po otwarciu słoik należy przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu kilku dni. Dlatego też swój ketchup zawekowałam w małych słoiczkach o pojemności 200 ml.


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

PRZECIER POMIDOROWY

środa, 01 września 2010 9:24



W tym roku trochę późno zabrałam się za przeciery.
I na dodatek z trudnościami, ponieważ nie mogłam nigdzie dostać ładnych i w przystępnej cenie pomidorów lima. Jak już zdobyłam, to od razu wzięłam 10 kg.

Potrzebne:

kilka kilogramów pomidorów lima

duży garnek
słoiki o równej wysokości
malakser
specjalne sitko do przecierania

Pomidory umyć, wyciąć szypułki, pokroić na kawałki i zmiksować
z grubsza w malakserze. Przełożyć pulpę do garnka i gotować około 3 godzin na małym ogniu. Przetrzeć przez sitko, ja używam specjalnego z korbką do przecierów. Gotowym przecierem napełnić słoiki. Garnek do pasteryzacji wyłożyć kilkakrotnie złożonym płótnem, wstawić słoiki, wlać ciepłej wody do wysokości poniżej zakrętek i pasteryzować, średnie słoiki 20 minut, większe 25-30.


oceń
3
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 25 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  3 337 164  

O mnie

Odkąd pamiętam, gotuję. Zaczęłam jako dziecko niezbyt udanymi eksperymentami, ale potem było już tylko lepiej, ponieważ miałam dobre wzorce. Z domu wyniosłam, że nie ma nic ponad domowe jedzenie. I tego się trzymam do dziś.

O moim bloogu

Codziennie w kuchni coś się dzieje ...

sekretymojejkuchni@wp.pl

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
WSZYSTKIE ZDJĘCIA NA BLOGU SĄ CHRONIONE PRAWAMI AUTORSKIMI.

Statystyki

Odwiedziny: 3337164
Wpisy
  • liczba: 808
Galerie
  • liczba zdjęć: 441
Bloog istnieje od: 2567 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki