Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 155 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

DOMOWY KISIEL Z OWOCAMI

niedziela, 08 marca 2015 17:37

 

domowy kisiel z owocami.JPG

 

Wystarczyło trochę słońca i od razu zapachniało wiosną, a nawet latem.

 

 

 

Składniki:

 

370 g mrożonej mieszanki owoców leśnych (pół dużej paczki)

370 ml wrzątku

50 g cukru

50 g mąki ziemniaczanej + 100 ml zimnej wody do rozprowadzenia mąki

 

Owoce zalać wrzątkiem, dodać cukier i zagotować. 

 

Mąkę wymieszać z wodą, aby nie było grudek. Wlać do gotujących się owoców i energicznie wymieszać. Poczekać, aż kisiel się zagotuje i od razu przelać do przygotowanych wcześniej salaterek.

 

Kisiel można podawać ze śmietanką.

 


oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

TIRAMISU

poniedziałek, 27 maja 2013 11:19

TIRAMISU 

 

 

Jeden z najsłynniejszych włoskich deserów nareszcie zagościł u mnie. W oryginale krem jest z dodatkiem surowych żółtek, ja jednak zawsze się ich obawiam, dlatego je pominęłam i uważam, że deser nic nie stracił. Pycha!

 

Składniki:

 

2 paczki podłużnych biszkoptów (po 200 g każda)

500 g serka mascarpone

400 ml świeżej (nie UHT) śmietanki kremowej 30%

6 łyżek cukru pudru

100 ml likieru Amaretto

300 ml mocnej kawy espresso

kakao do posypania

 

Kawę zaparzyć w ekspresie, ostudzić i połączyć z Amaretto. Mascarpone wymieszać z cukrem pudrem. Śmietankę ubić, dodać do serka i delikatnie wymieszać, na przykład przy pomocy rózgi. Kawę wylać na talerzyk, maczać biszkopty z dwóch stron i układać jeden obok drugiego w formie (szklanej lub ceramicznej) o wymiarach 20x30 cm. Biszkopty posmarować połową kremu i posypać przez sitko kakao. Teraz ułożyć drugą warstwę nasączonych biszkotów, posmarować resztą kremu i oprószyć kakao. Tiramisu przechowywać w lodówce.


oceń
126
31

komentarze (84) | dodaj komentarz

PANNA COTTA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I MUSEM Z OWOCÓW LEŚNYCH

niedziela, 19 sierpnia 2012 19:30

 

 

Zdecydowałam się na panna cottę z białą czekoladą, ponieważ chciałam wykorzystać zapomnianą tabliczkę. Nie był to jednak najlepszy pomysł. Szorstkość czekolady jest wyczuwalna i mnie osobiście to przeszkadza, ponieważ nie jestem wielbicielką białej czekolady. Ale wiem, że tacy istnieją... Ostatecznie deser został uratowany dzięki dodatkowi wyrazistego musu z owoców leśnych.

 

Składniki:

 

300 ml śmietanki 30%, najlepiej świeżej, nie UHT

180 ml mleka

150 g białej czekolady

2 łyżeczki żelatyny

3 łyżki wrzątku

3 łyżeczki ekstraktu waniliowego

 

Śmietankę, mleko i połamaną czekoladę dać do rondelka i podgrzewać ciągle mieszając, aż do całkowitego rozpuszczenia. Żelatynę zalać wrzątkiem i dokładnie wymieszać. Rozpuszczoną żelatynę wlać do śmietanki, dodać ekstrakt waniliowy, wymieszać i odstawić do przestudzenia, od czasu do czasu mieszając, żeby nie powstał kożuch. Następnie deser przelać do odpowiednich miseczek lub filiżanek i wstawić do lodówki do stężenia.

 

Mus z malin i jagód:

 

30 dag malin

20 dag jagód

2 łyżeczki fixu do dżemów

10 dag cukru

 

Owoce opłukać i przebrać. Najpiękniejsze odłożyć do przybrania, a resztę przetrzeć przez sitko do garnka. Powinno zostać 350 ml przecieru. Dosypać proszek żelujący i zagotować, ciągle mieszając. Następnie wsypać cukier i gotować jeszcze 1-2 minuty. Odstawić z ognia i mieszać, aż zniknie piana.

 

Gotową panna cottę wyjąć z lodówki. Każdą miseczkę z osobna wstawić na chwilę do wrzątku, oddzielić nożem brzegi deseru od ścianek naczynia i przełożyć na talerzyk. Wierzch deseru przykryć zimnym musem owocowym i udekorować świeżymi owocami. Niewykorzystany mus zużyć jako dżem.


oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

ZABAGLIONE Z OWOCAMI

czwartek, 09 sierpnia 2012 14:23

 

 

Od wielu lat przymierzałam się do zrobienia zabaglione, aż w końcu je popełniłam, a oryginalny wenecki (ponoć) przepis znalazłam w internecie. I niby to tylko kogel mogel z winem, a jednak trema jest, jak zwykle przed czymś nowym.

 

Składniki:

 

4 żółtka

połówka skorupki jajka do odmierzania cukru i wina

4 skorupki cukru

4 skorupki wina Marsala (lub innego białego słodkiego wina)

 

mieszane owoce do podania

 

 

Jajka umyć i sparzyć. Następnie kolejno rozbijać i oddzielać białka od żółtek. Żółtka przekładać do miski lub rondla. Jedną połówkę skorupki jajka zachować jako miarkę. Odmierzyć skorupką cukier oraz wino i dodać do żółtek, następnie ustawić miskę na garnku z gotującą się wodą tak, żeby miska nie dotykała wody i ubić na parze zabaglione, aż deser będzie gęsty i prawie biały.

 

Sprawa jest dużo prostsza, jeśli posiadamy Thermomix. Wówczas wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu miksującym, zakładamy motylek, ustawiamy temperaturę 80oC i miksujemy 10 minut w pozycji 3 oraz jeszcze dodatkowe 10 minut z wyłączoną grzałką.

 

Do miseczek dać różnokolorowe owoce, polać zabaglione i podawać. Zabaglione na ciepło jest bardzo puszyste i lejące, gdy ostygnie znacznie tężeje. Dlatego też można zrobić odwrotnie -najpierw wlać deser do miseczek lub pucharków, odstawić na kilka godzin do lodówki do stężenia, a następnie przybrać owocami.

Zabaglione może być znakomitym dodatkiem nie tylko do owoców, ale również lodów czy naleśników.


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

CRÈME BRÛLÉE

czwartek, 02 lutego 2012 23:01

 

 

Z myślą o crème brûlée zakupiłam palnik i kokilki. Potem dopiero zaczęłam wertować przepisy i okazało się, że jak na klasyczny deser, przepisów i metod bez liku, a każdy inny. Na dodatek doktor M opowiadał ostatnio o obowiązkowym aromacie pomarańczy w crème brûlée. Zgłupiałam do reszty. Postanowiłam wykorzystać swoją dotychczasową wiedzę, stosując się również do cennych wskazówek doktora i podeszłam do pierwszej próby (lepiej nie eksperymentować z nowościami w dniu, gdy przychodzą goście). No i ... przygotowanie tego słynnego deseru okazało się naprawdę proste, a gadżety bardzo pomocne. Eksperyment się udał, domownicy zadowoleni, a ja ośmielam się przedstawić efekt finalny.

 

Składniki:

 

500 ml słodkiej śmietanki 30%, najlepiej nie UHT

5 żółtek

laska wanilii

3 łyżki cukru do kremu

dodatkowy cukier do skarmelizowania, może być trzcinowy, ilość zależy od średnicy kokilek

2-3 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego (opcjonalnie, polecam)

4-5 kokilek żaroodpornych

 

Piekarnik nagrzać do temperatury 100oC. Laskę wanilii przekroić wzdłuż i wydłubać ziarenka. Śmietankę wlać do rondla, dodać ziarenka i laskę wanilii i zagotować na małym ogniu. W tym czasie żółtka utrzeć z cukrem i ekstraktem pomarańczowym, ale nie do białości, właściwie tylko dokładnie wymieszać. Do żółtek dolewać po łyżce, ciągle mieszając, śmietankę. Masę przelać przez sitko z powrotem do rondla i napełnić nią kokilki do 3/4 wysokości. Foremki wstawić do piekarnika i piec 50 minut.

Po wyjęciu z pieca krem ostudzić do temperatury pokojowej, następnie schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a jeszcze lepiej przez noc. Przed podaniem powierzchnię mocno schłodzonego kremu (ważne) posypać równomiernie cukrem i skarmelizować przy pomocy palnika, lub wstawiając na chwilę pod ruszt mocno nagrzanego piekarnika. Ważne też, żeby nie dopuścić do spalenia karmelu, wówczas deser stanie się gorzki. Podawać po kilku minutach, gdy karmel na deserze stworzy chrupiącą skorupkę.


oceń
2
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

DESER BEZOWO - MALINOWY

piątek, 19 sierpnia 2011 21:52

 

 

Przygotowanie tego deseru trwa kilka minut. Użyłam bezików upieczonych dzień wcześniej, ale kupione w cukierni też się sprawdzą. A... i jeszcze jedno, nie należy obawiać się octu balsamicznego, który niesłychanie wzbogaca smak malin.

 

Składniki na 4 porcje:

 

1/2 kg malin

2 łyżki octu balsamicznego z Modeny

2 łyżki cukru

400 ml dobrze schłodzonej śmietanki kremówki 30%

małe bezy - około 20 sztuk, w zależności od wielkości, ilość według uznania, mogą być upieczone własnoręcznie według wczorajszego przepisu

 

Najpiękniejsze maliny odłożyć do dekoracji. Resztę zalać w dużej misce octem i posypać cukrem, następnie wymieszać i odstawić. Śmietankę ubić na sztywno i dodać do malin. Na końcu połamać nad miską bezy i całość wymieszać. Deser przełożyć do pucharków i przybrać malinami.

 

 


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

LODY TRUSKAWKOWE

niedziela, 10 lipca 2011 14:14

 

 

Proste, zaledwie czteroskładnikowe, a przede wszystkim naturalne lody truskawkowe zaczęłam kręcić, odkąd posiadam Thermomix. Dziś mnie poniosło i podałam w wersji pikantnej. Właściwie aranżacja zdjęcia to wymusiła i choć sama się dziwię, nie było dysonansu. Sok z limonki, krem balsamiczny* i czerwony pieprz delikatnie zaostrzyły dość monotonny smak lodów.

 

Składniki:

 

450 g mrożonych truskawek

250 g serka mascarpone

50 g cukru  (2 łyżki)

sok z limonki lub cytryny

 

Serek mascarpone schłodzić przez 1-2 godziny w zamrażarce. Do urządzenia miksującego ze stalowymi nożami (Thermomix) wsypać cukier i zmielić (kilka sekund na wysokich obrotach). Dodać zamrożone truskawki, serek i sok z limonki. Miksować na wysokich obrotach, pomagając sobie kopystką, aż masa będzie gładka.

Podawać od razu, w sposób tradycyjny z ulubionymi dodatkami lub w wersji pikantnej na kroplach kremu balsamicznego*, posypane ziarnami czerwonego pieprzu, z plasterkami limonki i listkami melisy.

 

* Krem z octu balsamicznego z Modeny można kupić w dobrych delikatesach, jest niezastąpiony do serwowania i dekorowania sałat, warzyw, owoców, mięs. 

 

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

KISIEL MALINOWY

poniedziałek, 04 lipca 2011 17:30

 

 

Przypomniałam sobie kisiel z tartym jabłkiem. Dostawałam taki w ... przedszkolu. A że zostało mi trochę wczorajszych malin, więc ugotowałam malinowy, z malinami.

 

Składniki:

 

25 dag malin

250 ml wody

2 łyżki cukru

2-3 łyżeczki mąki ziemniaczanej

bita śmietana do podania

listek melisy do przybrania

 

Maliny zalać wrzątkiem, dosypać cukier i zagotować. Mąkę rozprowadzić w kilku łyżkach zimnej wody i dodać do gotujących się malin. Mieszając doprowadzić do wrzenia. Przelać do salaterek i ostudzić. Można podać z bitą śmietaną.


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

LEMON CURD

poniedziałek, 30 maja 2011 18:47

 

 

Nie wiem jeszcze jak wykorzystam ten niesamowicie cytrynowy krem, prawdopodobnie do babeczek, ale niewykluczone, że powstanie tort. Mam już pewien plan, ale to się okaże za kilka dni, a tymczasem lemon curd, który podaję wg przepisu Dagi z www.zpiekarnika.blogspot.com.

 

Składniki:

 

sok i skórka z trzech dużych cytryn (150ml)

150 g cukru

2 jajka

2 żółtka

100 g masła

 

Przygotować dwa garnuszki do gotowania na parze, większy i mniejszy, oraz odpowiedniej wielkości trzepaczkę, ja użyłam małej rózgi. W większym garnku zagotować wodę, a do mniejszego dać wszystkie składniki oprócz masła. Wstawić mniejszy garnuszek do większego i ubijać masę do zgęstnienia. Trwa to nie więcej niż 10 minut. Do ubitej na gęsto masy dodać masło, dokładnie wymieszać i wystudzić. Można przełożyć do słoiczka i przechowywać w lodówce do tygodnia lub wykorzystać od razu. Zastosowanie wszechstronne - do babeczek, ciasteczek, tart, tortów, lodów. Coś niesamowitego! 

 


oceń
5
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

TORCIK TRUSKAWKOWY

czwartek, 26 maja 2011 15:13

 

 

Ekspresowy torcik bez pieczenia wykonałam rano, przed wyjściem do pracy. Po powrocie tylko dołożyłam truskawki i do popołudniowej kawki na Dzień Matki - jak znalazł.

 

Spód:

 

150 g ciastek Digestive w czekoladzie

40 g masła

50 g orzechów włoskich (dałam zblanszowane migdały)

 

Ciastka, orzechy i masło zmiksować. Tortownicę Ø 24 cm wyłożyć pergaminem i zapiąć. Wilgotny proszek ciasteczkowy wysypać do formy i ugnieść równo palcami. Tortownicę wstawić do lodówki.

 

Masa:

 

1 kg truskawek

2 łyżki soku z cytryny

200 ml jogurtu naturalnego

200 ml śmietanki kremówki 30%

3 łyżki cukru

łyżka miodu

2,5 łyżki żelatyny

1 galaretka truskawkowa

 

30 dag najładniejszych truskawek odłożyć. Galaretkę rozpuścić w 3/4 wody podanej na opakowaniu (370 ml).

Wziąć pół szklanki gorącej wody i rozpuścić w niej żelatynę.

70 dag truskawek odszypułkować i dać do urządzenia miksującego wraz z pozostałymi składnikami - sokiem z cytryny, jogurtem, śmietanką, cukrem, miodem. Całość dokładnie zmiksować. Pod koniec dodać rozpuszczoną żelatynę, wymieszać i masę wlać na schłodzony spód w tortownicy. Wstawić do lodówki do stężenia. 

Truskawki pokroić na ćwiartki i ułożyć promieniście na zastygłej masie. Zalać tężejącą galaretką i przechowywać w lodówce.

Przepis pochodzi z www.mojewypieki.blox.pl, z kilkoma moimi zmianami.

 


oceń
2
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 25 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  3 337 088  

O mnie

Odkąd pamiętam, gotuję. Zaczęłam jako dziecko niezbyt udanymi eksperymentami, ale potem było już tylko lepiej, ponieważ miałam dobre wzorce. Z domu wyniosłam, że nie ma nic ponad domowe jedzenie. I tego się trzymam do dziś.

O moim bloogu

Codziennie w kuchni coś się dzieje ...

sekretymojejkuchni@wp.pl

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
WSZYSTKIE ZDJĘCIA NA BLOGU SĄ CHRONIONE PRAWAMI AUTORSKIMI.

Statystyki

Odwiedziny: 3337088
Wpisy
  • liczba: 808
Galerie
  • liczba zdjęć: 441
Bloog istnieje od: 2567 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki