Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 010 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

KORZENNE GNOCCHI Z MARCHEWKI

wtorek, 28 lutego 2012 13:47

 

 

Ugotowałam warzywa na sałatkę, jednak jej nie zrobiłam. Za to dziś, jak na zamówienie, wpadł mi w ręce przepis na marchewkowe gnocchi.

 

Składniki:

 

1/2 kg ugotowanej marchwi

20 dag mąki

10 dag fety

jajko

łyżeczka garam masali ( u mnie po szczypcie mielonego czarnego pieprzu, cynamonu, goździków, kolendry, kminu rzymskiego, chili i gałki muszkatołowej )

 

W dużym garnku zagotować wodę z dodatkiem soli. Marchew zmiksować z fetą, dodać jajko, przyprawy i mąkę. Całość dokładnie wymieszać. Ciasto jest miękkie i nie nadaje się do ręcznego formowania klusek, co niewątpliwie jest jego zaletą. Gnocchi formowałam więc przy pomocy dwóch łyżek. Łyżką trzymaną w lewej ręce nabierałam ciasto, a drugą łyżką maczaną we wrzątku odcinałam podłużne kluski bezpośrednio do garnka. Udało się. Gnocchi wyszły bardzo delikatne, a jednocześnie wyraziste w smaku. Podałam je z tymiankowym sosikiem.

 

Sos tymiankowy:

 

cebula

ząbek czosnku

łyżka masła

3-4 łyżki śmietany crème fraîche

2-3 gałązki świeżego tymianku

szczypta soli

 

Cebulę drobniutko posiekać i zeszklić wraz ze zmiażdżonym czosnkiem na maśle. Dodać śmietanę, posolić i chwilę gotować, aż sos lekko zgęstnieje. Tymianek posiekać i dodać do sosu.

 

Gnocchi polać z sosem i posypać świeżym tymiankiem.

 

Źródło: "Makarony. Wielka księga kucharska" (ulubiona książka kucharska M)

 


oceń
2
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

BRAMBOROVÉ HALUŠKY

poniedziałek, 06 lutego 2012 15:54

 

 

Kluski ziemniaczane naszych południowych sąsiadów, ale nie wiem, czy wywodzą się ze Słowacji, czy z Czech. W każdym razie mama Ewy kupiła mi w Czechach specjalne sitko do gotowania halušek (dziękuję:-)), płaskie, szerokie, z otworami wielkości zielonego groszku. Sitko to jest bardzo praktyczne, znakomicie ułatwia pracę i można wykorzystać do gotowania innych klusek, np. lanych.

 

Składniki:

 

1 kg ziemniaków

mąka pszenna* (około 25 dag)

szczypta soli

 

* Ewa mówi, że mąka do halušek powinna być półgruba. Nie ma takiej w Polsce, więc postanowiłam dać semolinę, która ma właśnie dość gruby przemiał. Myślę, że to trafny wybór, ponieważ kluski wyszły zwarte i miały przyjemniejszą barwę oraz delikatniejszy smak, niż kluski ziemniaczane z dodatkiem mąki żytniej.

 

Ziemniaki obrać i zetrzeć jak na placki ziemniaczane, a następnie przełożyć na gęste sitko i ustawić nad miską, aby obciekły. Po kilkunastu minutach ostrożnie zlać wodę z miski, zachowując skrobię, która osadziła się na dnie. Ziemniaki przełożyć do miski ze skrobią, dosypać mąkę, sól i dokładnie wymieszać. Masa powinna być dość gęsta. W dużym garnku zagotować wodę, osolić i wrzucić kontrolnie jedną - dwie kluseczki, aby sprawdzić, czy ciasto jest odpowiednie. Gdyby kluski się rozgotowały - dosypać mąki. Teraz na garnku ustawić sitko do halušek, nałożyć dwie łyżki ciasta i przetrzeć je do wrzątku. Postępować tak, aż do wyczerpania ciasta. Gotować kluseczki 4-5 minut. Ugotowane kluski odcedzić, a gdyby woda od gotowania była bardzo gęsta, przelać dodatkowo gorącą wodą.

 

Bramborové halušky tradycyjnie podawane są z bryndzą i skwarkami, ale sądzę, że z dobrym gulaszem lub ulubionym sosem byłyby równie smaczne.

 


oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

KLUSKI ZIEMNIACZANE Z TWAROGIEM I SKWARKAMI

wtorek, 17 stycznia 2012 15:07

 

 

Kluski te zapamiętałam szczególnie, ponieważ zawsze były podawane do czerniny u Babci. A gdy ich trochę zostało, następnego dnia były podsmażane na zrumienionym z cebulą boczku i posypywane twarogiem. Pycha.

 

Kluski ziemniaczane:

 

1 kg ziemniaków

około 25 dag mąki żytniej

łyżeczka soli

 

Do podania:

 

0,5 kg zwartego twarogu

20 dag boczku wędzonego

1-2 cebule

szczypiorek (opcjonalnie, do dekoracji)

świeżo zmielony pieprz

 

Ziemniaki obrać i zetrzeć jak na placki ziemniaczane lub zmiksować w Thermomiksie w pozycji turbo ok. 1 minutę. Następnie przełożyć na sitko i odcedzić z nadmiaru wody nad miską lub garnkiem. Po 10-15 minutach ostrożnie zlać wodę z garnka, zostawiając na dnie skrobię ziemniaczaną. Przełożyć ziemniaki do naczynia ze skrobią, dodać sól i mąkę i starannie wymieszać. Masa powinna być bardziej gęsta niż na placki. W razie potrzeby dosypać mąki.

W sporym garnku zagotować wodę. Ciasto kluskowe przełożyć na drewnianą deseczkę i rozpłaszczyć. Formować podłużne, dość wąskie kluski, odcinając energicznie łyżką maczną we wrzątku bezpośrednio do garnka. Gotować partiami, 1-2 minuty od momentu wypłynięcia i wyjmować cedzakiem na talerz.

 

Boczek pokroić w kosteczkę i zrumienić na patelni. Dodać posiekaną cebulę, zeszklić ją powoli i dodać ugotowane kluski. Podsmażyć i wyłożyć na talerze. Posypać pokruszonym twarogiem, szczypiorkiem i pieprzem.


oceń
6
3

komentarze (9) | dodaj komentarz

KOPYTKA Z SOSEM GRZYBOWYM

środa, 16 lutego 2011 18:51

 

Wczoraj specjalnie ugotowałam wiecej ziemniaków z zamiarem przerobienia ich na kopytka. I nawet grzyby do sosu na noc namoczyłam. A dzisiaj już prawie roboty nie miałam. Lubię taką misterną organizację, nie ma nic gorszego jak wrócić z pracy i rozłożyć bezradnie ręce nad pustymi garnkami.

 

Kopytka:

 

ugotowane, utłuczone i ostudzone ziemniaki

mąka - 1/5 objętości ziemniaków

jajko

sól

 

Sos z suszonych grzybów:

 

garstka grzybów suszonych

cebula

łyżka masła

płaska łyżka mąki

3-4 łyżki śmietany crème fraîche

sól

świeżo zmielony pieprz

 

Najpierw ugotować ziemniaki i namoczyć grzyby. Można to zrobić dzień wcześniej.

Następnie ugotować sos. Grzyby ugotować do miękkości w wodzie, w której się moczyły. Cebulę pokroić w kosteczkę i zeszklić na maśle. Dodać mąkę, wymieszać i zalać wywarem z grzybami. Doprawić do smaku solą i pieprzem i zaprawić śmietaną. Gotować, aż sos osiągnie porządaną konsystencję, a jeżeli wyjdzie za gęsty -rozcieńczyć wodą. 

W dużym garnku wstawić wodę na kopytka. Do ziemniaków dodać mąkę, jajko oraz sól i wyrobić ręką niezbyt lepiące ciasto, ewentualnie dosypać mąki. Wyjmować partiami na omączoną stolnicę i rolować wałki, spłaszczać nożem i kroić ukośne kluski. Wrzucać na osolony wrzątek i gotować 1-2 minuty od momentu wypłynięcia na małym ogniu.

Kopytka świetnie smakują z sosem grzybowym, ale równie dobrze można je dać z innym sosem lub podsmażyć.


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

GNOCCHI ZIOŁOWE Z POMIDORAMI

czwartek, 06 stycznia 2011 15:33

 

Kompletnie nie przygotowałam się na dzisiejsze Święto. Nie zdążyłam zrobić zakupów, przejrzałam więc zasoby spiżarni i już wiedziałam, co ugotuję. Zawsze w domu znajdą się produkty, z których można przygotować posiłek. Potrzebny jest tylko pomysł i trochę czasu.

 

Gnocchi:

 

70-80 dag ziemniaków

1 żółtko

3 łyżki startego parmezanu

3 łyżki posiekanych świeżych lub mrożonych ziół (pietruszka, szczypiorek, bazylia)

20 dag mąki

 

Sos:

 

łyżka oliwy extra virgin

posiekana cebula

2 zmiażdżone ząbki czosnku

4 plasterki bekonu lub szynki

15 dag suszonych pomidorów

pomidory w puszce

łyżeczka cukru

2-3 łyżeczki octu balsamicznego

pokrojona świeża bazylia

wiórki parmezanu do podania

 

Ziemniaki ugotować i odcedzić. Dokładnie odparować, utłuc i odstawić do ostygnięcia.

W tym czasie przygotować sos. Na patelni rozgrzać oliwę i zeszklić na niej cebulę i czosnek. Dodać pokrojony w kostkę bekon. Po 5 minutach do sosu dodać paseczki suszonych pomidorów, rozdrobnione pomidory z puszki, ocet, cukier i ewentualnie sól. Dusić około 10 minut na małym ogniu, aż sos zgęstnieje.

Teraz można w sporym garnku wstawić wodę na gnocchi. Do ostudzonych ziemniaków dodać pozostałe składniki gnocchi i wyrobić gładkie, lekko lepiące ciasto. Na omączonej stolnicy podzielić ciasto na kilka części i formować wałki, jak na kopytka lub pierogi leniwe. Wałki pokroić na kwadraciki, następnie każdy spłaszczyć spodem widelca i podwinąć pod spód, coś na kształt muszelki, z odciśniętymi na zewnątrz śladami widelca. Wrzucać na osolony wrzątek i gotować 1-2 minuty od momentu wypłynięcia.

Bezpośrednio przed podaniem do sosu dodać pokrojoną bazylię, a wiórki parmezanu ustrugać nożykiem do obierania warzyw.


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

KLUSKI ŚLĄSKIE

niedziela, 17 października 2010 11:19



Czasami ugotuję za dużo ziemniaków i wtedy wiem, co będzie następnego dnia - kopytka albo kluski śląskie. Nawet garstkę ziemniaków można wykorzystać.

Składniki:

ugotowane ziemniaki

mąka ziemniaczana
jajko
sól
mąka pszenna do podsypywania

Ziemniaki zwyczajnie ugotować. Nigdy nie robię tego specjalnie
z przeznaczeniem na kluski, więc zawsze mam inną ilość, dlatego nie podałam ściśle wagi ziemniaków i mąki. Jest na to sposób. Ziemniaki przecisnąć przez praskę lub rozgnieść tłuczkiem
i wyrównać powierzchnię. Podzielić nożem na krzyż, wyjąć jedną ćwiartkę ziemniaków i nasypać w to miejsce mąkę. Dodać jajko lub dwa, w zależności od ilości klusek, posolić i dokładnie wyrobić. Postępować dosyć szybko, ponieważ masa kartoflana
z jajkiem po pewnym czasie rzednie i trzeba dosypywać mąki. Teraz można zagotować wodę na kluski. Na oprószonej mąką pszenną powierzchni zrolować garść ciasta, pokroić na kawałki
i formować kulki wielkości orzecha. Na końcu zrobić palcem
w każdej charakterystyczne wgłębienie. Gotowe kluski wrzucać
na osolony wrzątek i gotować 1-2 minuty od momentu wypłynięcia. Podawać z sosami.


oceń
2
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

KLUSKI KŁADZIONE

niedziela, 29 sierpnia 2010 14:37



Paradoksalnie, gdy nie mam czasu na gotowanie makaronu
lub ziemniaków, robię kluski kładzione. Przygotowanie ich nie trwa dłużej niż zagotowanie wody. Potem tylko na wrzątek, chwila i gotowe. Świetnie pasują do czystych zup - pomidorowej, grzybowej, rybnej albo do gulaszu czy sosu.

Składniki:

150 g mąki

jajko
10 łyżek wody
szczypta soli

Wstawić wodę na kluski. W dużym kubku lub miseczce wyrobić, najlepiej drewnianą łyżką, żeby ręka nie bolała, gładkie, napowietrzone ciasto. Wziąć stalową łyżkę i maczając ją za każdym razem we wrzątku, formować i od razu wrzucać do wody, podłużne kluski. Gdy wypłyną, gotować chwilę i wybierać łyżką cedzakową lub sitkiem na talerz.


oceń
8
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  0  

O mnie

Odkąd pamiętam, gotuję. Zaczęłam jako dziecko niezbyt udanymi eksperymentami, ale potem było już tylko lepiej, ponieważ miałam dobre wzorce. Z domu wyniosłam, że nie ma nic ponad domowe jedzenie. I tego się trzymam do dziś.

O moim bloogu

Codziennie w kuchni coś się dzieje ...

sekretymojejkuchni@wp.pl

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
WSZYSTKIE ZDJĘCIA NA BLOGU SĄ CHRONIONE PRAWAMI AUTORSKIMI.

Statystyki

Odwiedziny: 3476458
Wpisy
  • liczba: 808
Galerie
  • liczba zdjęć: 441
Bloog istnieje od: 2658 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki